Rozmrażanie lodówki

Dzisiaj takie czynności jak rozmrażanie lodówki nie mają miejsca. Co najwyżej w lodówkach się sprząta i myje się je. Jeśli oczywiście ma się do dyspozycji lodówkę z systemem No Frost, bo nie każda lodówka taki system posiada, nadal w sklepach można dostać lodówki w prostszych wersjach, czyli takie, które takiego systemu nie mają. Są to najczęściej lodówki małe. Lodówki z systemem No Frost są bardziej praktyczne, bo w ich przypadku nie ma mowy o tym, żeby trzeba było je rozmrażać. Nie ma takiej konieczności.

A rozmrażanie lodówki nie jest wcale takie przyjemne. Nie chodzi o to, że jest to trudne czy skomplikowane, bo to nie prawda. Kiedyś, kiedy w lodówkach nie było systemu No Frost, w lodówkach z czasem gromadził się szron i lód. Co jakiś czas trzeba było usuwać jego nadmiar i robiło się to, opróżniając lodówkę i wyłączając ją z zasilania. Wtedy lodówka przestawała chłodzić i siła rzeczy szron i lód rozpuszczały się. Kiedy rozmrażało się lodówkę, w całej kuchni panował rozgardiasz, bo to, co normalnie znajdowało się w lodówce, teraz zalegało na szafkach w kuchni. Im więcej rzeczy w lodówce tym bałagan przy jej rozmrażaniu był większy. Sprzątanie w lodówce zajmowało dużo czasu. Lodówka to nie płyta indukcyjna, która wystarczy przetrzeć, żeby była czysta. Trzeba wyjąć wszystkie półki, wymyć ją od środka. Jeśli jeszcze dochodził czas rozmrażania się lodowego osadu, to trwało to jeszcze dłużej. Dzisiaj na szczęście takie czynności są już coraz rzadsze, bo lodówki z systemem No Frost kupuje się coraz częściej.